wtorek, 10 lutego 2015

.:: Lakiery hybrydowe- skusiłam się i ja ::.

Zawsze ostrożnie a wręcz sceptycznie podchodzę do nowości. Tak było także w przypadku hybryd. Najbardziej martwił mnie (a w zasadzie nadal martwi- tylko mniej) sposób w jaki się je usuwa z paznokcia. Doszłam jednak do wniosku, że i tak lepsze to niż żel.
Długo zastanawiałam się nad marką, nie będę ukrywać, że szukałam na początku jak najlepszego stosunku ceny do jakości bo na Shellac nie było mnie po prostu stać. Już miałam zamawiać Gelish aż tu nagle pojawiły się one- lakiery hybrydowe Semilac od Diamond-Cosmetics. Cena bardzo kusząca a opinie znalazłam bardzo pozytywne. I kupiłam :)



To był mój prezent na święta + kilka za odłożone pieniądze :D Przyszły 22 grudnia. Cieszyłam się jak dziecko. Jeszcze bardziej cieszyłam się mogąc nałożyć na paznokcie jeszcze przed świętami. Wtedy krótkie.






Narazie nie wypowiem się dokładnie na temat trwałości bo zbyt krótko je testuję. Poza tym jestem amatorką, żadnych kursów nie przechodziłam więc mogłam coś zrobić nie tak. Te trzymały się nieco ponad tydzień i zaczęły odpryskiwać na brzegach a przy skórkach jakby odklejać się. I to mogła być moja wina- zła technika nakładania/niedokładne zmatowienie lub odtłuszczenie paznokci. Niemniej biorąc pod uwagę, że zwykły lakier trzyma się u mnie ok trzy/cztery dni to dla mnie ten wynik jest świetny!
I jeszcze coś- uwielbiam to jakie możliwości daje hybryda. Nie musisz czekać aż wyschnie- 2 min w dobrej lampie UV i już. Wzorki też można sobie niespiesznie ćwiczyć bez obawy, że lakier zaschnie. To daje możliwość poprawek. No jak dla mnie super! Jedyny minus to ściąganie ale może jak nabiorę wprawy ta czynność nie będzie taka upierdliwa ;)




9 komentarzy:

  1. masz talent zdobienia paznokci :-) inspirujący blog! Obserwuję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej! Dziękuję bardzo! Taki komentarz jest bardzo motywujący :)

      Usuń
  2. Ten biszkoptowy jest tak ciężko dostępny, ciągle na niego czekam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, bardzo fajny :) Taki do wszystkiego, dlatego mega popularny :D Polecam nałożyć trzy cieniutkie warstwy dla najlepszego krycia. Poza tym przeczytałam o nim taką ciekawostkę, że u niektórych wpada w beż a u innych w róż. Ja mam wpadający w róż. Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Czekam z niecierpliwością na kolejne hybrydy na twoich pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Twoje frencze, Może wreszcie się w sobie zbiorę ;)

      Usuń
  4. Ja tam jakoś omijam temat hybryd - nie ciągnie mnie jeszcze do tego. Ale u większości osób wyglądają pięknie... A taki złoty lakier (brokatowy) na paznokciach wprost uwielbiam, tylko zmywanie tego - jeżeli to nie hybryda- to niestety mordęga :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może będzie tak jak u mnie? Omijałam, omijałam i buch- coś się w myśl rzuciło i proszę, kilka już mam :D Fajne dla osób lubiących mieć jeden mani na dłuższy czas (ja się nie zaliczam hihi) A ten brokatowy gorąco polecam- jestem w nim zakochana po pierwszym bardzo miłym zaskoczeniu- świetnie kryje, idealny do zdobień. Brokat lepiej schodzi jak się go potraktuje jak hybrydę (z tą różnicą, że używam zmywacza bezacetonowego) próbowałaś? Pozdrawiam

      Usuń